niedziela, 3 maja 2015

NIECH ZAKIEŁKUJE W TOBIE ZDROWIE

Wiosna to okres, w którym wszystko budzi się do życia. To również dość wymagający czas dla naszych organizmów, które po zimowej hibernacji, muszą na nowo wskoczyć na wyższy bieg i odzyskać swoją witalność i energię, utraconą wraz z nadejściem chłodniejszych dni. Jednym z pomocników w odzyskiwaniu świeżości może być pożywienie. Warto zadbać o to, aby było ono jak najzdrowsze.

Do najzdrowszych możemy zdecydowanie zaliczyć wszelkiego rodzaju kiełki, które będąc jednym z pierwszych stadiów rozwoju rośliny, zawierają w sobie mnóstwo wartości odżywczych, które kryjąc się w ziarnie, podczas kiełkowania, zaczynają się uaktywniać, przeobrażając w lepiej przyswajalne dla organizmu.

Podobnie jak w przypadku wielu zdrowych produktów, kiełki nie są wymysłem mody czasów ówczesnych. Doceniano je już tysiące lat temu w Chinach, gdzie stanowiły bardzo ważny element diety, będąc jednocześnie formą lekarstwa.

Właściwości kiełków
Kiełki, przy swej minimalnej wartości kalorycznej, zawierają w sobie niewyobrażalne ilości witamin, wśród nich te z grupy B, C, D, E, K oraz PP. Ponadto są skarbnicą wielu minerałów: żelaza, fosforu, wapnia, magnezu, potasu, cynku, jodu, manganu, miedzi, litu i selenu. Gdyby tego było mało, w ich wnętrzu znajdują się również spore pokłady beta-karotenu, błonnika oraz kwasów omega-3.

Regularne spożywanie kiełków odmładza i regeneruje organizm, wzmacnia naszą odporność, uzupełnia braki witamin i minerałów, które z kolei chronią nas przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, blokując ich negatywny wpływ na nasz organizm. Kiełki obniżają poziom złego cholesterolu oraz skutecznie odtruwają nasze ciało z różnego rodzaju toksyn. Ich składniki stanowią podstawę ochrony przed miażdżycą oraz wszelkimi nowotworami. Regulują trawienie, ułatwiając przyswajanie wartości odżywczych. Oczyszczają skórę, wzmacniają włosy, paznokcie, zęby i kości.

Spożywanie kiełków, ze względu na ich właściwości, jest szczególnie zalecane wegetarianom, kobietom w ciąży oraz karmiącym piersią, chorym na anemię, osobom po świeżo przebytych chorobach, w stanach wyczerpania organizmu oraz dzieciom w okresie ich najaktywniejszego wzrostu.

Poszczególne kiełki roślin, zawierają nieco inne właściwości. Dla przykładu, znajdujące się na zdjęciu kiełki lucerny, nazywane również kiełkami życia, poza wyżej wymienionymi właściwościami, chronią przed chorobami serca, pobudzają naszą wewnętrzną żywotność, łagodzą skutki menopauzy, poprawiają pamięć. Zawierają w sobie witaminę B12 oraz witaminę U, osuszającą i przyspieszającą leczenie wrzodów, nieżytu żołądka oraz regulującą nadmierną produkcję soków trawiennych. Natomiast towarzyszące im (na zdjęciu) kiełki rzodkiewki, oczyszczają drogi oddechowe i zatoki, posiadają właściwości przeciwzapalne i moczopędne, a dodatkowo chronią inne kiełki przed pleśnią.

Kiełki to źródło życia i witalności, znane od wielu wieków, które wraz z modą na zdrowe odżywianie, powraca do naszych łask. Zadbajmy o to, aby w okresie budzenia się po zimie, jak najczęściej znajdywały one miejsce w naszym jadłospisie.

środa, 22 kwietnia 2015

LECZNICZE KĄPIELE

Jak powszechnie wiadomo, woda jest źródłem życia, może je tworzyć, niszczyć, ulepszać i przywracać. Jej właściwości i struktura sprawiają, że jest najlepszym i zarazem najstarszym lekarstwem, które człowiek może zastosować zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie.

Znamy już niezwykłą moc naprzemiennego stosowania wody zimnej i ciepłej pod prysznicem, a tym razem skupimy się na korzyściach płynących z zażywania leczniczych kąpieli zdrowotnych.

Korzyści płynące z kąpieli
Kąpiel przede wszystkim wpływa na nasz organizm relaksująco, likwidując zmęczenie oraz wszelkie oznaki stresu. Działa zarówno na nasze ciało, jak i ducha (wliczając w to stan naszego umysłu). Woda działa kojąco na nasz system nerwowy, ułatwia zasypianie, przez co znikają problemy ze snem oraz reguluje przemianę materii. Zażywanie kąpieli odmładza skórę, usuwa ból i napięcie praktycznie wszystkich mięśni naszego ciała.

Kąpiele lecznicze
W ofercie wielu sanatoriów i salonów spa, znajdują się ziołowe kąpiele lecznicze, które przynoszą ukojenie zarówno dla ciała, jak i dla ducha. Zazwyczaj jednak musimy za nie sporo zapłacić, podczas gdy domowe sposoby przyrządzania takich kąpieli są nie mniej skuteczne. I tak możemy pozbyć się wielu nieprzyjemnych dolegliwości, wykorzystując własną wyobraźnię oraz leczniczą moc natury. Michał Tombak, w książce: Czy można żyć 150 lat?, przypomina o tym, że osiągniemy spodziewany efekt tylko, jeśli będziemy zażywać kąpieli w tzw. cyklu leczniczym, tj. raz na dzień, co drugi dzień, w przeciągu dwóch, do trzech tygodni. Czas kąpieli, warunkowany naszym samopoczuciem, powinien wynosić w granicach od 15 do 30 minut.

Kąpiel rumiankowa
Jej temperatura powinna oscylować między 35, a 37 stopniami Celsjusza. W 5 litrach wrzątku należy zaparzyć 300 g kwiatu rumianku, a następnie odstawić na 2 godziny, a następnie przelać to do wanny. Kąpiel rumiankowa zalecana jest w przypadku bólu pleców, krzyża, problemów ze stawami. Posiada działanie przeciwzapalne i wzmacniające.

Kąpiel szałwiowa
Przygotowywana jest w temperaturze 34 stopni, zalecana osobom cierpiącym na astmę, bronchit i wszelakie choroby skóry oraz zmagającym się z niskim ciśnieniem. Posiada działanie przeciwzapalne i oczyszczające. Do jej przygotowania potrzebujemy 200g szałwii, którą zaparzamy w 5 litrach wody i odstawiamy na 2 godziny. Po wcześniejszym przecedzeniu, wlewamy napar do wanny.

Kąpiel świerkowa
Do jej przygotowania potrzebujemy 1,5 kg świeżych gałązek świerku, które gotujemy w 5 litrach wody, przez pół godziny, po czym całość przecedzamy i wlewamy do wanny. Kąpiel zalecana osobom skarżącym się na bóle kręgosłupa, kości oraz obrzęki kończyn. Temperatura wody powinna wynosić 38 stopni.

Kąpiel solna
Przygotowywana w wodzie o temperaturze 37-38 stopni. Do wody wsypujemy 2 kg zwykłej soli jodowanej, po czym dobrze ją mieszamy, tak żeby całkowicie się rozpuściła. Kąpiel uspokaja system nerwowy, oczyszcza organizm i odmładza skórę, łagodzi bóle mięśniowe i stawowe. Ponadto zwiększa ogólną odporność organizmu.

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

MLECZNY SKUTEK UBOCZNY

Mleko jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych produktów w ludzkiej diecie. Według zachodniego pojęcia zdrowia, dla właściwego stanu organizmu powinniśmy spożywać mleko codziennie, natomiast medycy wschodu sugerują unikać mleka, używając go jedynie jako środka przeczyszczającego. Skąd taka rozbieżność?

Mleko matki jest jedynym źródłem pożywienia dziecka, zanim zacznie spożywać inne rodzaje pokarmu. W trakcie dojrzewania w ludzkim organizmie zanika aktywność enzymu laktazy, odpowiedzialnego za trawienie mleka, co jednoznacznie świadczy o tym, że dorosła osoba nie potrzebuje mleka.

Pij osobno lub nie pij wcale
W skład mleka wchodzi tłuszcz, przez co łączenie go z innymi pokarmami jest niewskazane. Prowadzi to bowiem do fermentacji, podczas której wytwarzają się grudki okalające cząsteczki pokarmu znajdujące się w żołądku, izolując je tym samym od soków trawiennych, opóźniając ich strawienie i przyśpieszając gnicie.

Pasteryzacja
Proces pasteryzacji, jakiemu poddawane jest mleko, niszczy jego naturalne enzymy, znacząco je zubożając, czyniąc ciężko strawnym.Organizm dorosłego człowieka nie jest w stanie strawić takiego półproduktu, a organizm dziecka może na niego reagować negatywnie, w formie wysypki, kolki lub nawet chorób układu oddechowego. Brak enzymów oraz zmieniona struktura białka hamują również wchłanianie do organizmu wapnia. Obecnie w wielu regionach świata zabroniona jest dystrybucja, a nawet spożywanie mleka surowego. Pasteryzacja zapewnia bowiem ogromne zyski, wydłużając przydatność mlecznego napoju.

Naukowe dowody na szkodliwość mleka
W latach 30 XIX wieku, w wyniku badań przeprowadzonych przez dr M. Pottengera, na grupie dziewięciuset kotów, z których część karmiono mlekiem surowym, a część pasteryzowanym, odkryto szkodliwość procesu pasteryzacji. Kiedy koty "surowe" rozwijały się prawidłowo, wśród osobników grupy "pasteryzowanej" zauważono zaburzenia orientacji, zwierzęta stały się apatyczne i podatne na wiele chorób zwyrodnieniowych. Ponadto, w drugim i trzecim pokoleniu kotów karmionych mlekiem pasteryzowanym zauważono, że od urodzenia mają one słabe zęby oraz wątłe kości, co wskazuje na brak absorpcji wapnia. Jako ciekawostkę, w książce Tao Zdrowia, Daniel Reid informuje, że młody cielak, karmiony pasteryzowanym mlekiem swojej matki, dożywa zaledwie pół roku.

Podobne procesy zachodzą w ludzkich organizmach, zalewanych codziennie, efektem ubocznym pasteryzacji, określanym powszechnie jako mleko. Dzieci mają coraz słabsze zęby i kości, coraz więcej osób w młodym wieku odczuwa bóle kości.

Warto zastanowić się nad potrzebą spożywania mleka pasteryzowanego, będąc świadomym konsekwencji jakie ono ze sobą niesie. Ktoś zapyta: A co z wapniem? A no nic, nawet surowa kapusta dostarcza więcej łatwo przyswajalnego wapnia, niż to zawarte w jogurtach, twarogach i innych produktach mlecznych.




sobota, 4 kwietnia 2015

TROPOLOGIA, CZYLI NAUKA O ŁĄCZENIU

Według wiedzy, jaką dysponuje cywilizowany, zachodni świat, dobrze wyważona dieta opiera się na posiłkach, które łączą w sobie wszystko po trochu, tj. mięso, mleko, skrobie, tłuszcz i cukier. Taki sposób odżywiania możemy przyrównać do mieszanki, którą uzyskalibyśmy po zmieszaniu, w zbiorniku paliwowym samochodu, benzyny, oleju napędowego, alkoholu i cukru. Otrzymana mieszanka będzie dostarczała niewielkiej mocy, przy bardzo niekorzystnym wpływie na cały silnik. Podobnie dzieje się z mieszanką żywieniową, która ma napędzać cały nasz organizm.

Aby zapobiec podobnym sytuacjom, każdy kierowca, zanim będzie mógł się oficjalnie kierowcą nazwać zostaje przeszkolony w związku z umiejętnością prowadzenia i utrzymania we właściwej kondycji auta, tak aby nie pomylić się odnośnie doboru odpowiedniego paliwa. Niestety nikt nie przeszkolił nas dotąd jak powinniśmy prowadzić swoje własne pojazdy, w których przebywamy, a które coraz częściej, żeby nie powiedzieć notorycznie, prowadzimy bazując na źle dobranym paliwie. Nauką, która wychodzi na przeciw temu problemowi jest tropologia, o której prawdopodobnie mało kto słyszał, bo przecież kogo obchodzi to jak prowadzimy nasze ciała, w świecie, któremu chodzi jedynie o nasze dłonie i godziny?

Tropologia mówi o kilku poważnych błędach, które popełniamy dobierając składniki poszczególnych posiłków oraz kilku fundamentalnych zasadach, których powinniśmy przestrzegać.

Białko i skrobia
Jest to najgorsze z możliwych połączeń, gdyż składniki wytwarzane w celu strawienia skrobi, blokują możliwość wytworzenia się składników niezbędnych do strawienia białka, co z kolei pozwala obecnym wewnątrz naszego organizmu, bakteriom zaatakować niestrawione białko i rozpocząć proces gnilny, pozbawiając nas tym samym potencjalnych wartości odżywczych, które moglibyśmy wchłonić. Zamiast tego zaczyna się produkcja toksycznych gazów i toksyn. Powinniśmy więc unikać połączenia, które stało się naszym najpowszechniejszym zwyczajem żywieniowym. Mięsa, ryb, jaja i serów w żaden sposób nie powinniśmy mieszać z chlebem, ziemniakami i ryżem, a jednak stanowi to podstawę większości naszych posiłków.

Biało i białko
Kolejnym zestawem, którego nie powinniśmy stosować, jest połączenie dwóch źródeł białka, np. mleka z mięsem lub jajkami. Powodowane jest to intensywnością działania enzymów podczas kolejnych etapów trawienia. W przypadku mięsa najwięcej enzymów uruchamia się w pierwszej godzinie trawienia, a mleka w ostatniej. Dlatego, jeżeli już spożywamy białko, najlepiej niech będzie to jeden jego rodzaj.

Białko i kwas
Kiedy jednocześnie spożywamy białka i kwasy, następuje zahamowanie wydzielania kwasu solnego, który pobudza wytwarzanie pepsyny, trawiącej białko, w przypadku jego braku, nie następuje trawienie. Tak więc nawet niewielka ilość soku pomarańczowego może zakłócić trawienie białka.

Białko i tłuszcz
Tłuszcz wpływa hamująco na wydzielanie soków żołądkowych. Spożycie go powoduje zmniejszenie poziomu kwasu solnego i pepsyny, a co za tym idzie uśpienie trawienia na kilka godzin. Białko połączone z tłuszczem nie trawi się więc prawidłowo, przez co po raz kolejny gnije, zbyt długo zalegając w naszym organizmie.

Białko i cukier
Każdy rodzaj cukru hamuje wydzielanie soków żołądkowych. Spowodowane jest to faktem, iż cukier nie jest trawiony ani w jamie ustnej, ani w żołądku, przedostając się bezpośrednio do jelita cienkiego, gdzie zostaje strawiony i wchłonięty. Spożywanie go w połączeniu lub w niedługim czasie po zjedzeniu np. mięsa hamuje proces trawienia białka, a dodatkowo uniemożliwia przemieszczenie się cukru do jelita, przez co pozostaje on w żołądku i zaczyna fermentować. Powinniśmy więc unikać łączenia cukrów i białek podczas jednego posiłku oraz zrezygnować z jedzenia deserów bezpośrednio po nominalnym posiłku.

Skrobia i kwas
Łączenie skrobi z produktami kwaśnymi powoduje hamowanie wydzielanie ptialiny, która odpowiedzialna jest za wstępny etap trawienia skrobi. W konsekwencji tego niestrawiona skrobia przedostaje się do żołądka bez udziału soków alkalicznych, gdzie poddana jest wpływowi bakterii, które powodują jej fermentację. Jedna łyżeczka soku pomarańczowego, cytrynowego lub podobna ilość jakiegokolwiek produktu kwaśnego, może całkowicie zahamować wstępne trawienie skrobi. Powinniśmy więc unikać tego typu połączeń, rezygnując tym samym z soku owocowego, jeśli wcześniej jedliśmy grzanki lub płatki śniadaniowe.

Skrobia i cukier
Podobnie jak w przypadku kwasu, obecność cukru w jamie ustnej, który towarzyszy skrobi, hamuje wydzielanie się ptialiny, niezbędnej do wstępnego strawienia skrobi. Dodatkowym zagrożeniem jest fakt, iż trawienie cukru również nie następuje, przez co zalega on w żołądku, ulegając procesowi fermentacji. Produkty uboczne tej fermentacji mają kwaśny odczyn, co dodatkowo hamuje trawienie, gdyż jak wiadomo środowisko, w jakim następuje trawienie, ma odczyn zasadowy. Chleb z masłem jest więc odpowiednim połączeniem, jednak gdy dodamy do niego łyżeczkę miodu, staje się już pokarmem niepożądanym.

Owoce i warzywa
Surowe pokarmy świetnie nadają się do spożycia przez ludzi, gdyż nie potrzebują żadnej obróbki wewnątrz naszego przewodu pokarmowego. Przedostają się bardzo szybko do jelita cienkiego, gdzie następuje trawienie i wchłanianie ich wartości. Warunkiem niezbędnym do zaistnienia takiego stanu rzeczy jest jednak całkowicie pusty żołądek. Jeśli w towarzystwie surowych warzyw lub owoców znajdzie się inny składnik (np. białko, tłuszcz) owoce pozostaną w stanie oczekiwania, na koniec trawienia danego produktu, przez co niemożliwym będzie ich przedostanie się do jelita. Spowoduje to szybką fermentację i różnego rodzaju problemy o podłożu gastrycznym.

Desery
Dziwnym trafem przyjęła się, jeszcze dziwniejsza, tradycja jedzenia słodkich deserów bezpośrednio po daniu właściwym. Jest to absolutnie niezdrowe i grozi poważnymi zaburzeniami trawienia, co po raz kolejny skończy się niepożądaną fermentacją. Nie powinniśmy łączyć cukrów z czymkolwiek, więc teoretycznie, jeśli ktoś nie może opanować się od jedzenia słodyczy, należałoby przygotować z nich odrębny posiłek, tak by oddzielić je od innych produktów. Nie wpłynie to znacząco na poprawę ich wartości, jednak uchroni nas przed produkcją wielu toksycznych związków, które mogą następnie zatruwać nasz organizm.



środa, 18 marca 2015

TRZY TYPY METABOLICZNE

Umiejętność obserwacji samego siebie, swojego ciała i wszelkich procesów w nim zachodzących, została w pewnym momencie porzucona lub po prostu zapomniana, przez ludzi, którzy zbudowali ówczesny świat. Efektem tego jest to, że jemy to, co wydaje nam się właściwe, zamiast odżywiać się tak, jak chce tego nasze ciało.

Na świecie żyje już ponad 7 miliardów ludzi. Każda próba jakiegokolwiek ujednolicania ich organizmów lub szukania jednego, właściwego schematu odżywiania dla nich wszystkich, jest czystym szaleństwem, jednak możemy wyróżnić trzy podstawowe typy metaboliczne, obecne w dzisiejszym świecie. Warte podkreślenia jest, że odnosi się to do stanu obecnego, podyktowanego wieloma błędami żywieniowymi, które popełniamy. Mówiąc prościej, to my sami, poprzez swój system życia stworzyliśmy takie typy odżywiania.

Pierwszym z nich jest typ wegetariański, który charakteryzuje się powolnym spalaniem cukrów i węglowodanów. Ciało musi spalać cukier, aby wytworzyć energię niezbędną do strawienia mięsa. Osoby znajdujące się w tej grupie mają problemy ze skutecznym trawieniem nie tylko mięsa, ale również wszelkich produktów pochodzenia zwierzęcego. Ponadto, po zjedzeniu dużej ilości pokarmów obfitujących w białko, osoby te czują się zmęczone i ociężałe.
Drugim typem metabolicznym jest typ mięsożerny. Mięsożerny nie z powodu naturalnych usposobień, a nienaturalnych przyzwyczajeń. Są to osoby, które bardzo szybko spalają cukier i węglowodany, przez co nadmierne ich spożycie wzmaga u nich nerwowość i podniecenie, co jest powodem nadmiernego pobudzenia układu nerwowego. Osoby należące do tej grupy wytwarzają energię, podczas trawienia dużych ilości tłuszczy i białek, które następnie przetwarzane są w wątrobie na glikogen. Wątroba uwalnia go, w postaci glukozy, do krwi.
Trzeci typ, stanowiący ok. 50% całej populacji, stanowią osoby o mieszanych przysposobieniach trawiennych, których głównym celem powinno być odpowiednie zbilansowanie diety, tak by równomiernie wyważyć wszystkie składniki. W tej grupie znajdują się osoby, które po zjedzeniu białka nie czują się ani ociężali, ani nadmiernie pobudzeni.

Ciekawostką jest, że ludzki organizm dopiero od około 50 do 100 tysięcy lat temu zaczął produkować soki trawienne, co jest równoznaczne z tym, że w tym okresie zaczęła się nasza przygoda z mięsożerstwem. Inne pokarmy nasz organizm potrafi trawić bez użycia soków trawiennych. 

To nie prawda, że cokolwiek jest uwarunkowane genetycznie i nie ma na to rady. To my sami, poprzez swoje decyzje i zmiany, jakie wprowadzamy we własnym życiu, wpływamy na kształtowanie naszej genetyki oraz genetyki naszych następców.

poniedziałek, 2 marca 2015

WSCHODNIE ZDROWIA WIDZENIE

Cywilizowany świat zachodni podzielił nasze ciało na części, skupiając się na każdej z nich osobno. Zaburzył prawidłowe funkcjonowanie całości, chcąc następnie leczyć jedynie objawy dysfunkcji jej części. Będąc na tyle bezczelny, że określił swoje średniowieczne metody jedynymi słusznymi, zepchnął wschodnie pojęcie o zdrowiu do granic tabu, niemalże czystego szaleństwa. Czy słusznie? Czy sprawa nie przedstawia się zupełnie odwrotnie?

Jestem niemalże pewny tego, że cywilizowany świat, który zbudowaliśmy, popełnił błąd dotyczący sposobów odżywiania i dbania o zdrowie (oczywiście takich błędów są tysiące, co przekłada się na taki, a nie inny obraz rzeczywistości, jednak skupmy się na zdrowiu). Sądzę tak przede wszystkim dlatego, że tylko ten świat określa siebie tym właściwym, a z doświadczenia wiem, że nie ma jednej właściwej rzeczy, dla dwóch osób. Każdy ma swoją ścieżkę doświadczenia, a osoba która narzuca innym swój punkt widzenia jest po prostu bakterią, którą trzeba odizolować. Taką bakterią stał się nasz twór zatytułowany cywilizacja ludzi.

Wschodni sposób leczenia
Podejście wschodnich medyków różni się o tyle, że traktują oni ludzkie ciało jako jedną całość. W momencie kiedy jedna jego część zaczyna działać niepoprawnie, jest to oznaką nieprawidłowości zachodzących w całym organizmie, w związku z czym trzeba zadbać o całe ciało. Przypisują oni ludzkiemu organizmowi o wiele więcej możliwości, niż świat zachodni, dla którego jedynym rozwiązaniem w leczeniu są sztuczne leki, albo ingerencja mechaniczna w postaci zabiegów. Prawdopodobnie wiąże się to z niedostateczną wiedzą na temat ludzkiego wnętrza. Mimo, iż szczycimy się ciągłym rozwojem w dziedzinie anatomii, to nadal jesteśmy bardzo daleko za informacjami, którymi dysponują nasi bracia ze wschodu. Wiedza ta pozwala im nie tyle leczyć, ile zapobiegać, poprzez właściwą kontrolę własnego ciała oraz tego, czego temu ciału dostarczamy. Pozwolę sobie to przybliżyć na przykładzie dotyczącym funkcjonowania poszczególnych narządów wewnętrznych.

Serce
Nazywane bywa zarządcą narządów, ponieważ reguluje, poprzez kontrolę krążenia krwi, czynności oraz jakość tych czynności, które wykonują pozostałe narządy. Ponadto jest pierwszym narządem ciała ludzkiego, które powstaje wewnątrz organizmu matki. Wyprzedza więc ono swoim istnieniem mózg. Zawiera w sobie ducha, poprzez co może kierować nastrojami oraz wpływać na umysł ludzki. Poziom energii serca można odczytywać dzięki zmianom kolorystyki języka oraz twarzy. Ciemnoczerwony kolor oznacza jej nadmiar, natomiast bladoszary niedobór. Serce współgra z jelitem cienkim, które oddziela wartościowe produkty trawienia od resztek, decyduje o zawartości płynów w niepotrzebnych produktach przemiany materii oraz wchłania składniki pokarmowe, które następnie przekazywane są pod kontrolę serca, aby wraz z krwią mogły zostać rozprowadzone do tkanek całego ciała. Bardzo ważnym zjawiskiem, które niestety niezwykle często zaburzamy jest tzw. wewnętrzny głos serca lub inaczej inteligencja serca. Jest to zdolność do rozwijania i prowadzenia się w kierunku uporządkowania i wewnętrznej spójności całego organizmu.

Wątroba
To narząd odpowiedzialny za przechowywanie i wzbogacanie krwi zgromadzonej wewnątrz ciała. Kiedy człowiek znajduje się w ruchu, jego krew krąży, kiedy odpoczywa nawet połowa jego krwi wraca do wątroby, gdzie np. podczas snu, może zostać wzmocniona i przygotowana do użytku w dniu kolejnym. Ponadto jest metabolicznym centrum ludzkiego organizmu, przez co odpowiedzialna jest za nasze samopoczucie i dopływ sił życiowych do organizmu. Jej stan można odczytać z oczu, paznokci i mięśni. W wątrobie, podobnie jak w sercu, mieści się pierwiastek duszy, przez co te dwa narządy mają decydować o naszych ludzkich cechach. Mówiąc prościej, nasz domniemany charakter może być ściśle warunkowany przez stan naszego serca oraz wątroby.

Trzustka
Jest to narząd wytwarzający enzymy, niezbędne do procesów trawiennych i metabolicznych. Trzustka pozostaje w ścisłym związku z pracą żołądka, kiedy wytwarzanie enzymów zmniejsza się lub całkowicie ustaje, trawienie w żołądku zatrzymuje się, powodując gnicie pokarmu. Ponadto trzustka odpowiada za zdolność racjonalnego myślenia. Zaburzenia w jej pracy mogą spowodować ogólne wycieńczenie organizmu, stałe przykurcze mięśni szkieletowych tzw. tonusy, zmęczenie i kłopoty z koncentracją.

Płuca
Według chińskich podręczników medycznych płuca nie tylko zarządzają oddychaniem, ale przede wszystkim kontrolują krążenie energii w ludzkim ciele. Te dwa procesy są ze sobą ściśle powiązane, kiedy niewłaściwie oddychamy, narażamy siebie na niedostatki energii. Stan naszych płuc można odczytać za pomocą stanu naszej skóry. Skóra sama w sobie pełni funkcję oddechową, przez co płuca i jelito grube są, według wschodniego podejścia, traktowane jako swoiste przedłużenie skóry.

Nerki
Jest to narząd, który zarządza wodą w organizmie. Jej nadmiar oraz wszelkiego rodzaju zbędne produkty przemiany materii przekazywane są do nerek, gdzie są przetwarzane w mocz i wydalane z ciała. We wschodniej medycynie nerki nazywane są bramą życia, ze względu na odpowiedzialność za równowagę wodną, mającą bezpośredni wpływ na stan i równowagę wewnętrznej energii. Ponadto mieści się w nich cecha silnej woli. Nerki oraz gruczoły z nimi związane nadzorują funkcje płciowe i potencję.


Trzeba przyznać, że wschodni pogląd dotyczący zdrowia rzuca całkowicie nowe, choć znane od tysiącleci, światło na kwestie dotyczące odżywiania. Mimo znaczących efektów osiąganych przez wschodnich medyków, ich zachodni koledzy nadal twierdzą, że wiedzą lepiej, co jest dobre dla ludzkiego organizmu, mimo iż znają go nadal bardzo powierzchownie. Każdy kto rezygnuje z możliwości poznania, przez pryzmat strachu przed nieznanym, jest bardzo biedny, ponieważ jego organizm prędzej czy później zacznie słabnąć. Słaby organizm to z kolei idealne miejsce do rozwoju wielu chorób, które w końcu doprowadzą do nienaturalnej śmierci.

sobota, 28 lutego 2015

Kalafior - jest jednym z najbardziej wartościowych warzyw, lekkostrawny i niskokaloryczny, wzmacnia odporność i oczyszcza krew. Ze względu na zawartość sulforafanu posiada właściwości zwalczające i przeciwdziałające powstawaniu nowotworów. Regularne spożywanie tej rośliny wzmacnia nerki oraz pracę układu trawiennego i krążenia. Jest bogatym źródłem witaminy C, ponadto zawiera w sobie witaminy A, B, PP i K, wapń, żelazo, cynk, fluor, sód, magnez oraz potas. Wpływa na pobudzanie pracy naszego mózgu, powodując rozwijanie funkcji poznawczych. Pozytywnie wpływa na wątrobę. Chroni przed reumatyzmem. Kalafior posiada właściwości bakteriobójcze i antywirusowe, przez co przeciwdziała powstawaniu wrzodów.

Brokuł - podobnie jak kalafior jest bogaty w witaminę C, a ponadto A, B oraz PP. Zawiera w sobie również wapń, fosfor, żelazo, magnez, selen i siarkę oraz duże ilości błonnika. Regularne spożywanie brokułów wzmacnia pracę serca oraz układu nerwowego, zabezpiecza organizm przed powstawaniem nowotworów oraz wrzodów, pozytywnie wpływa na oczy i stawy, niwelując wszelkie uszkodzenia związane z promieniowaniem ultrafioletowym. Brokuły są niskokaloryczne, dzięki czemu spożywanie ich ułatwia odchudzanie. W Stanach Zjednoczonych odkryto niezwykłe właściwości tej rośliny, wpływające na złagodzenie skutków autyzmu oraz nadciśnienia tętniczego.

Należy pamiętać, że zarówno w przypadku kalafiora, jak i brokuła najlepiej jest je spożywać w formie surowej, nawet jeśli ktoś uważa, że w takowej są niejadalne :).

czwartek, 26 lutego 2015

AUTOTOKSYKACJA

Umysł ludzki ograniczony jest jedynie przez niewiedzę. Jego ograniczenia narzucają następnie pewne formy kształtu i zachowania ludzkiego ciała. Umysł który jest zaprzątnięty tysiącem różnych, w gruncie rzeczy nieistotnych spraw, nie zauważa, jak bokiem ucieka mu kontrola nad swoim ciałem. Nie dostrzega tego, w jaki sposób zatruwa swój organizm każdego dnia, nieodpowiednio się odżywiając.

Autotoksykacja – czym jest?
Zatruwanie krwi, jakie codziennie fundujemy swojemu organizmowi jest o tyle niebezpieczne, że jego efekty nie przychodzą nagle, przez wiele lat pozostają niewidoczne, siejąc ogromne zniszczenie wewnątrz organizmu, niszcząc jego właściwy stan, tworząc idealne środowisko do zaistnienia wielu chorób. Źródłem autotoksykacji jest sposób odżywiania się. Dominacja produktów gotowanych, rafinowanych, zawierających duże ilości skrobi, powoduje że organizm nie jest w stanie strawić tak różnorodnego pokarmu, co z kolei przyczynia się do osadzania resztek pokarmu na ściankach jelita grubego, tworząc osad. Po pewnym czasie, w warunkach dostatecznego ciepła i wilgoci, osad ten zamienia się w chorobotwórczą masę, wytwarzającą toksyny. Substancje te są wchłaniane przez organizm i przedostają się do krwi. Zatruta krew rozchodzi się po całym ciele, powoli je zatruwając.

Przyczyny samozatrucia
Powodów może być kilka, jednak zazwyczaj kumulują się one. Przede wszystkim wpływ na to ma zbyt duża ilość przyjmowanych pokarmów. Przeciętny człowiek spożywa od 3 do 5 razy więcej niż powinien. Niestrawiony pokarm zaczyna gnić powodując rozprzestrzenianie się bakterii, z którymi następnie trzeba stale walczyć. Kolejnym powodem autotoksykacji jest nadużywanie wysokokalorycznego pożywienia o niedużej objętości, które przekłada się na niepotrzebne magazynowanie złogów w jelicie grubym, które kumulują się przed wypróżnieniem, natomiast. Następnym mankamentem są produkty mączne, kawa i herbata, które nadmiernie zapychają organizm, co przy niskim spożyciu produktów roślinnych, może nieść ze sobą problemy trawienne.

Efekty uboczne
Niepożądanymi efektami samozatrucia są wszelakiej maści zaburzenia prawidłowej pracy organizmu. Może się to objawiać również kryzysem naszego umysłu, uczuciem przygnębienia, zniechęcenia, możemy czuć się ociężali, może pojawić się nadpobudliwość oraz negatywne myśli. Bezpośrednie efekty mogą przybierać formę nieświeżego oddechu, bólów i zawrotów głowy, braku apetytu.


Starożytni mędrcy powtarzali, że jeżeli człowiek chce utrzymać zdrowie, musi zadbać o to, aby jego jelito grube było utrzymane w absolutnym porządku. Ludzie o tym wiedzieli, przez co kontrolowali swoje ciała, dożywając długich lat. Nowoczesny styl życia wyparł z naszego umysłu potrzebę kontroli własnego ciała, przez co go praktycznie nie znamy, a co za tym idzie nie potrafimy odczytywać jego znaków i odpowiednio na nie reagować. Prowadzi to do poważnych konsekwencji, których my niestety nie potrafimy, a może nie chcemy dostrzec.

Wiele chorób przychodzi do człowieka przez jamę ustną - Hipokrates

środa, 25 lutego 2015

STAROŚĆ NIE RADOŚĆ? A JEDNAK!

Starość jest jednym z tych elementów ludzkiego życia, który niejednokrotnie traktowany jest jak temat tabu. Boimy się starości, próbujemy jak najdłużej odwlekać przyznanie się do niej i uświadomienie sobie jej, a wszystko dlatego, że poprzedza ten aspekt życia, który budzi wciąż tak wiele emocji, a którym jest śmierć ciała fizycznego.

Programowana starość
Starość jest wynikiem naszego nastawienia, a właściwie oczekiwania na jej pojawienie się. Ludzkie życie zostało podzielone na etapy, nauka, małżeństwo, rodzina, emerytura. Przeświadczenie człowieka o nieuchronności nadejścia kolejnych części życia powoduje rzeczywiste istnienie ich. Pojawienie się pierwszych myśli dotyczących starości, możemy uznać za faktyczny jej początek. Po nim zazwyczaj następuje cała seria nieszczęśliwych wypadków, która nieuchronnie pcha nas do niedołężnego końca. Kiedy tylko pojawiają się pierwsze jego oznaki, człowiek decyduje się na wprowadzenie pewnych zmian w swoim życiu. Postanawia oszczędzać energię, mniej się ruszać, a więcej odpoczywać. Niestety takie zachowanie powoduje pogłębienie się wiekowych ograniczeń i przyspieszenie całego procesu dojrzewania, którego przebieg jest efektem takich czynników jak sposób odżywiania, aktywność fizyczna oraz nastawienie psychiczne. Dzięki nastawieniu mentalnemu możemy bowiem podbijać energię naszej młodości lub umacniać pojawiające się oznaki przekwitania. Wybór należy więc do nas i to my decydujemy o stanie naszego ducha i umysłu. Jeśli będziemy czuli się młodo, nasz organizm będzie odpowiadał na to witalnością i dobrym samopoczuciem, jeśli poddamy się naszemu podświadomemu etapowi dojrzewania, zestarzejemy się szybciej niż powinniśmy.

Przełomowym momentem jest okres pomiędzy 40, a 50 rokiem życia, kiedy to zaczyna docierać do nas świadomość zużywania się naszego ciała. Potrzeba wówczas wzmożonej dbałości o wygląd i jakość swojego organizmu, akceptacji tego jakim się jest oraz uświadomienia, że to tylko ciało. Nie możemy również bezwiednie poddać się natłokowi myśli dotyczących starości, gdyż całkowicie może to od nas odsunąć naturalną radość istnienia, powodując, że dalsza część naszego życia zamieni się w wegetatywny stan wyczekiwania końca.

Recepta na młodość
Wydaje się, że poszukiwania wiecznej młodości to nadal nierealistyczna wizja, jednak tak na dobrą sprawę każdy z nas posiada eliksir młodości, wbudowany niejako w zestaw naszego jestestwa. Tym eliksirem są bowiem nasze pozytywne myśli oraz nastawienie z jakim podchodzimy do życia. Musimy najzwyczajniej w świecie nastawić się na młodość, nie ważne ile lat już przeżyliśmy, to nie ma żadnego znaczenia, jeśli potrafimy uwierzyć w moc własnej intencji. Dowody na właściwość tej teorii znajdują się na całym świecie. Ludzie, którzy z racjonalnego punktu widzenia nie powinni już żyć, potrafią biegać maratony, wspinać się na drzewa, przemierzać długie i męczące ścieżki życia. To nie cud, ale efekt pracy ich umysłów, które nauczyli się kontrolować. Według wielu badań, człowiek wykorzystuje jedynie 10 procent swojego mózgu. Dlaczego? Z czystej niewiedzy. Jeśli bowiem czegoś nie znamy, to w naszym mniemaniu to nie istnieje. A tymczasem pozostałe pokłady energii i możliwości mózgu pozostają uśpione. Warto je wykorzystać.

Jak zmienić swoje nastawienie?
Powinniśmy przede wszystkim wprowadzić zmiany w naszych codziennych nawykach, zarówno tych dotyczących podejmowanych przez nas czynności, jak i tych myślowych. Bardzo ważna jest naturalna umiejętność kochania życia, doceniania każdej chwili i cieszenia się nią, bez względu na to, jaką formę akurat przybiera. Ponadto zaczerpnąć możemy porad, które określa Michał Tombak, w swojej książce: Czy można żyć 150 lat?. Wśród nich znajdziemy potrzebę kochania siebie takim, jakim się jest, wyzbycia się zazdrości. Jeśli coś nam się nie podoba, zmieńmy to lub zaakceptujmy całkowicie. Złość, krytyka i negatywne nastawienie względem innych to tak naprawdę ciosy skierowane we własnym kierunku, ponieważ budzą niedobre emocje wewnątrz nas, powodując, że obrażając kogoś, my również czujemy się źle. Nie powinniśmy zaprzątać sobie głowy myśleniem o starości, ani o śmierci, zamiast tego lepiej wywoływać pozytywne myśli i wspomnienia, które budzą w nas dobre emocje. Musimy uważać na czyhające na nas pokusy, takie jak obżarstwo, czy uleganie własnym słabością oraz pamiętać, że największym bogactwem jest nasze zdrowie. Zmiana w najdrobniejszym aspekcie życia, niesie ze sobą zmianę w każdym innym, powodując poprawę jakości naszego całokształtu, która przekłada się następnie na wzmocnienie naszej młodości.


Przy okazji nieuchronnego upływu lat, kiedy coraz bardziej będzie docierało do nas to, że się starzejemy, warto sobie uświadomić, że nasz zegar biologiczny jest niezależny od stworzonego przez nas systemu czasowego. Oznacza to, że możemy, bez względu na to ile mamy lat, dowolnie go regulować, kontrolując tym samym efekty zachodzących w naszym organizmie zmian. Nie jesteśmy więc skazani na niedołęstwo i ułomność, aczkolwiek jeśli nie zmienimy swoich zachowań w młodości, to na starość nie czeka nas nic innego.

 „Żeby żyć długo i zdrowo, trzeba umieć żyć szczęśliwie. To jest taka sztuka, której nikt Was nie może nauczyć. Każdy tego musi się nauczyć sam.”
Michał Tombak

poniedziałek, 2 lutego 2015

NATURALNY ANTYBIOTYK

Cywilizowany świat niemal siłą odrywa nas od wszystkiego co naturalne, zastępując to syntetycznymi produktami, które nie tylko nie działają, ale dodatkowo rujnują naszą odporność, czyniąc nas bardziej podatnymi na wiele infekcji i chorób. Mimo, iż naturalne jest o wiele zdrowsze i bezpieczniejsze, przyklejono mu łatkę niekonwencjonalnego leczenia, strasząc ludzi wyssanymi z palca zagrożeniami.

Jednym z najbardziej wartościowych naturalnych medykamentów jest czosnek. Roślina ta przebija funkcjonalnością każdy antybiotyk, a mimo to wielu ludzi podchodzi do niej sceptycznie, unikając jej ze względu na intensywny smak i aromat.

Czosnek, podobnie jak większość roślin leczniczych, znany był już w starożytności, jako środek wzmacniający serce i ducha oraz chroniący przed chorobami. Zastanawiające jest dlaczego starożytni potrafili docenić dobrodziejstwa natury, a my nie. Czy rzeczywiście ludzie starożytni byli mądrzejsi od nas, czy mniej skutecznie działała wówczas propaganda, a być może wiąże się to z nieistnieniem w owym czasie wielkich koncernów farmaceutycznych, którym zależy tylko na naszych pieniądzach.

Skład i właściwości czosnku
W jego skład wchodzi głównie woda oraz węglowodany. Zawiera w sobie olejki eteryczne oraz organiczne związki siarkowe, m.in. allinę, która po rozgnieceniu lub zsiekaniu czosnku zmienia się w allicynę, antybiotyczny i grzybobójczy związek chroniący roślinę przed szkodnikami, będący źródłem jej leczniczych właściwości. Związek ten jest w stanie, w mniej niż trzy minuty, w warunkach in vitro, zniszczyć całą kolonię bakterii. Ponadto, w mniejszych ilościach, znajdują się w nim flawonoidy, witamina C i B, potas, żelazo, fosfor i magnez.

Czosnek chroni przed przeziębieniem, obniża ciśnienie krwi oraz cholesterol, przeciwdziała różnego rodzaju infekcjom. Roślina działa przeciwzapalnie, przeciwwirusowo oraz antynowotworowo. Regularne jej spożywanie może nawet dwukrotnie zmniejszyć ryzyko powstania nowotworu. Znajdujące się w czosnku siarczki selenu blokują uszkodzenia kodu DNA, ułatwiając jednocześnie jego regenerację. Działa przeciwutleniająco, zmniejsza ilość wolnych rodników oraz obniża poziom cukru we krwi. Łagodzi bóle głowy, ułatwia zasypianie, wspomaga pracę układu trawiennego oraz krwionośnego, zapobiegając powstawaniu żylaków. Chroni przed zawałem i udarem. Czosnek wykazuje również właściwości odmładzające, jego składniki hamują proces starzenia się organizmu i pozytywnie wpływają na wygląd naszej skóry.

Optymalna dzienna dawka czosnku dla osoby dorosłej to ok. 4 gramy (1-2 ząbki). Najlepiej jest go spożywać na surowo, gdyż obróbka termiczna znacząco osłabia jego działanie.

Czosnek jest rośliną, która przy odpowiednim zastosowaniu może naprawdę zdziałać cuda. Warto więc włączyć go na stałe do naszego jadłospisu, pomimo jego intensywnego smaku i pozostającego zapachu, na przekór przeświadczeniu, że leki z apteki są bardziej skuteczne. Zaufajmy w końcu źródłu, z którego wszyscy pochodzimy, porzucając metody leczenia, które rzeczywiście niosą ze sobą zagrożenie dla zdrowia i życia.
 „Nie wierzę w szczepionkę na grypę, wierzę w czosnek.” - Michał Tombak

niedziela, 18 stycznia 2015

Pomidor - zawiera w sobie witaminę B,C, K i PP, a także składniki mineralne - potas, magnez, wapń, żelazo, miedź, mangan oraz kobalt. Pomidory są nisko kaloryczne. Ich naturalny barwnik, likopen, będący antyutleniaczem, chroni serce i zapobiega miażdżycy. Ponadto obniżają poziom cholesterolu, zapobiegają powstawaniu nowotworów, działają moczopędnie, usprawniają trawienie, wzmacniają odporność, pozytywnie wpływają na układ nerwowy.

sobota, 17 stycznia 2015

Pestki dyni - zawierają w sobie witaminy A, B, C, D i E oraz tzw. zdrowe kwasy tłuszczowe, wykorzystywane jako budulec hormonów i ścian komórkowych oraz źródło energii. Zawarte w pestkach składniki stabilizują ciśnienie krwi, poprawiają pracę serca i wzmacniają odporność, można je zastosować celem usprawnienia pracy układu nerwowego. Pestki słonecznika - są źródłem aminokwasów i nienasyconych kwasów tłuszczowych, a także witaminy A, B, D i E oraz cynk, potas, żelazo i wapń. Spożywanie ich przynosi zbawienne skutki przy leczeniu niedokrwistości, reumatyzmu, problemów z sercem, kośćmi, zębami, lub w przypadku zmian skórnych. Podobnie jak pestki dyni, słonecznik wpływa na wzmocnienie organizmu.

wtorek, 13 stycznia 2015

Rzodkiewka - jest źródłem witaminy A, B i C, obniża poziom cholesterolu we krwi, obniża ciśnienie, przeciwdziała chorobom układu krążenia. Zawarty w niej potas, reguluje pracę serca, dotleniając tym samym mózg i poprawiając koncentrację. Wzmacnia odporność, chroniąc nas przed bakteriami i wirusami. Znajdujący się w rzodkiewce błonnik, usprawnia procesy trawienne, usuwając jednocześnie resztki pokarmu z przewodu pokarmowego. Regularne spożywanie tej rośliny wzmacnia włosy i paznokcie.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Papryka chili - posiada właściwości rozgrzewające, usprawniające przepływ krwi w organizmie i zapobiega powstawaniu w niej zakrzepów. Wpływa to tym samym na obniżanie ryzyka wystąpienia zawału serca i udaru mózgu. Działa bakteriobójczo, przeciwzapalnie i przeciwbólowo. Zawartą w papryczce kapsyicynę stosuje się zewnętrznie w walce z reumatyzmem, artretyzmem i wszelkimi bólami mięśniowymi. Regularne spożywanie papryki chili zapobiega powstawaniu chorób układu oddechowego. Można ją stosować również w przypadku zaistnienia takich chorób, dzięki właściwościom wykrztuśnym, jest zalecana podczas zapalenia oskrzeli, oczyszcza nos i zatoki.

niedziela, 11 stycznia 2015

Rukola - zawiera w sobie witaminę A, B, C, K, kwas foliowy, żelazo, wapń, cynk, magnez oraz liczne karotenoidy. Usprawnia działanie układu immunologicznego oraz układu krążenia, wykazuje działanie antytoksyczne i bakteriobójcze, reguluje pracę nerek, wzmacnia ogólną odporność, zapobiega anemii, zmniejsza ryzyko choroby nowotworowej. Działa pobudzająco na układ trawienny zapewniając uczucie sytości. W starożytności uważana była za symbol potencji. Zapobiega powstawaniu cukrzycy.

sobota, 10 stycznia 2015

Marchew zwyczajna - zawiera w sobie całe mnóstwo wartości odżywczych, witaminy z grupy B (B1, B2 i B6), witaminę A, C, D, H, K oraz PP, potas, sód, wapń, fosfor, magnez, żelazo, miedź, cynk, kwas foliowy, tłuszcze, białka, węglowodany oraz celulozę. Marchew dobroczynnie wpływa na zaburzenia trawienne, niedokrwistość, problemy z przemianą materii, zapalenie dróg moczowych. Może zapobiegać, w początkowej fazie rozwoju, cukrzycy i miażdżycy oraz chorobie wieńcowej. Zbawienne jest także działanie soku z marchwi, którego struktura jest prawie identyczna jak struktura ludzkiej krwi.  
Bazylia pospolita - wspomaga pracę układu trawiennego i nerwowego, zapobiega wzdęciom, niestrawności oraz skurczom żołądka. Jest remedium na brak apetytu, wymioty i nudności. Zmniejsza nadpobudliwość, bezsenność, posiada również działanie antydepresyjne. Wykazuje właściwości przeciwgorączkowe i przeciwbakteryjne. Może być stosowana jako środek odkażający i łagodzący skutki ukąszeń owadów. 

czwartek, 8 stycznia 2015

Papryka - kilkukrotnie przebija cytrynę zawartością witaminy C, ponadto zawiera w sobie witaminy A i E, potas oraz wapń. Zmniejsza apetyt, przyśpiesza spalanie tłuszczu, wzmacnia witalność, a nawet odmładza. Jej właściwości zmieniają się, w zależności od koloru jaki przybiera. 

Zielona papryka
Jest bogatym źródłem kwasu foliowego i witaminy E, działa krwiotwórczo, przez co pozytywnie wpływa na funkcjonowanie układu krwionośnego i nerwowego. Jej spożycie zalecane jest przede wszystkim kobietom w ciąży oraz tym, które w niedługim czasie planują dziecko.

Czerwona papryka
Zawiera w sobie duże ilości beta-karotenu, witaminy A, C oraz rutynę. Wzmacnia naczynia krwionośne, wzrok i skórę, spowalnia procesy starzenia się, w tym powstawanie zmarszczek. Wspomaga układ odpornościowy oraz proces spalania tłuszczy i produkcji białek.

Żółta papryka
Posiada pokłady witaminy E odpowiedzialnej m.in. za wzmacnianie krwi i wspomaganie rozwoju mięśni oraz B6, która wspomaga walkę z nadmierną ilością tłuszczu, obniża ciśnienie krwi i reguluje pracę serca. Ponadto chroni nasze stawy i wzmacnia skórę. Zawiera w sobie również luteinę i zreaksantynę, przeciwutleniacze działające ochronnie na nasz wzrok.

środa, 7 stycznia 2015

Galangal - działa pobudzająco, przeciwdziała nudnościom, niestrawności, wzdęciom. Stosuje się go w przypadku kataru. Posiada właściwości przeciwbakteryjne, w niektórych regionach świata używa się go w celach pielęgnacji ciała i utrzymania świeżego oddechu. Rytualnie stosuje się go również w celu stymulacji i rozjaśnienia umysłu.

czwartek, 25 grudnia 2014

ŚWIĄTECZNY ROZSĄDEK

Święta to wyjątkowy czas, szczególnie dla dzieci, które w jego okresie, zostają niemal zasypane różnego rodzaju prezentami, zabawkami i słodyczami. Oczywiście nie jest to reguła, wszak zależy od statusu posiadania, jednak w większości przypadków osoby dorosłe, motywowane naturalną chęcią uszczęśliwienia dziecka obsypują je takowymi podarunkami, nieświadomie programując małe potwory.

Wypaczone pojęcie dobra, zdrowia, szczęścia i jeszcze kilku innych uczuć, wypaczyło ogólną wizję świata. Wydaje się więc normalne, że kochająca matka, babcia, ciocia, wręcza dziecku torbę pełną zabawek, gier oraz wszelakiej maści słodkości. 

Obdarowywanie zabawkami lub gadżetami elektronicznymi, według mnie, jest czymś podobnym do programowania robota. Dzieci przestają doceniać to, co posiadają, chcąc posiadać coraz więcej, a święta stają się doskonałym sposobem na powiększenie ich statusu posiadania. Oczywiście producenci i firmy "rządzące" światem, co rusz pobudzają dziecięcą zachłanność, wypuszczając kolejne modele tych samych, choć jakże unowocześnionych i uzupełnionych produktów. Istna zabawa w kotka i myszkę. Prezent, który obecnie dziecko dostaje w grudniu, przestaje być modne już po kilku tygodniach lub miesiącach i w kolejnym roku trzeba znów postarać się o nowszy model, wymuszając to niemal od swoich rodziców. Istna forma szantażu, za którą winić można jedynie dorosłość, która nadal nie rozumie i nie potrafi żyć z dziećmi, źle je programując. 

Podobnie sprawa ma się w przypadku słodyczy. Rodzice chcąc sprawić przyjemność dzieciom, w tym jakże magicznym momencie, zasypują je słodyczami, od których dzieci są lub za chwilę będą uzależnione. Ale to nic, przecież tego się nie zauważa. To tylko słodycze, a dzieci przecież tak je uwielbiają. Takie zachowanie może nieść ze sobą wielkie zagrożenie, którego rodzice w większości nie są świadomi, ponieważ zaślepia ich egotyczna miłość do własnego potomka, myśląc, że obdarowywanie go kilogramami cukrów, jest objawem miłości. Są również takie przypadki, w których osoby dorosłe wystawiają kosze pełne cukierków i czekoladek, jednocześnie krzycząc na dziecko, w momencie, kiedy te, nie panując nad stricte narkotyczną potrzebą zjedzenia "czegoś słodkiego", objadają się bez oporów. To tak jakby postawić przed alkoholikiem butelkę wódki i powiedzieć: nie ruszaj. 

Zamiast słodyczy możemy przecież ofiarować naszemu dziecko to, co od wieków ofiarowywali sobie ludzie na całym świecie - dary natury, które są całkowitą odwrotnością zjawiska słodyczy. Kosz pełen owoców, nie tylko wygląda lepiej, lepiej smakuje, ale przede wszystkim niesie ze sobą całe morze witamin i wartości odżywczych i nawet gdyby dzieci się od nich uzależniły, to chyba nie widziałbym w tym nic złego. Przy okazji, zastanawiający jest fakt, że zazwyczaj bardziej uzależniają nas rzeczy określane jako złe, niszczące, niż te, które w dłuższej perspektywie zapewniłyby nam zdrowie i dostatek. Zadziwiające, że człowiek określił się najlepszym tworem boskiej intencji.

Zastanówmy się więc, przy okazji następnego obdarowywania, czy zamiast worka słodyczy (trucizny), nie warto sprawić dziecku koszyka owoców (życia), a zamiast kolejnej "zabijanki", rozwijającą jego wyobraźnie książkę. 


Rozsądnych Świąt :)

środa, 17 grudnia 2014

KAPUSTA MODRA

Kapusta jest jednym z najbardziej powszechnych warzyw, dostępnych niemal w każdym sklepie, hipermarkecie i straganie warzywnym. Ponadto jest również jednym z najtańszych, co stawiać powinno je w lepszym świetle, zachęcając do zakupu. Czy korzystamy z tej możliwości i jednocześnie wykorzystujemy właściwości kapusty?

Warzywo zawiera w sobie witaminy: A, B, C, E, K, PP, U, fosfor, potas, beta-karoten, błonnik, kwas foliowy, siarkę, krzem, magnez, miedź, wapń i jod. Kapustę najlepiej jest spożywać w postaci surowej, gdyż podczas gotowania, czy pieczenia, traci wiele składników odżywczych. Ich największe ilości znajdują się w liściach zewnętrznych.

Właściwości kapusty
Regularne jej spożywanie wspomaga trawienie, pobudza apetyt i wzmacnia ogólną odporność naszego organizmu. Wspomaga walkę z infekcjami i chorobami, przeciwdziała niedokrwistości. Niweluje efekty choroby wrzodowej, zgagi oraz problemów z jelitami i zaparciami. Obniża poziom cukru we krwi. Sok ze świeżej kapusty łagodzi odmrożenia i oparzenia oraz niweluje dolegliwości skórne. 


Kapusta nadaje się również jako forma okładu na zmęczone i obolałe mięśnie. Łagodzi ból, działa antyseptycznie i leczniczo. Usuwa z ciała toksyny. Można ją stosować jako środek zmniejszający skutki ukąszenia owadów. Lecznicze okłady pomogą przy takich dolegliwościach jak reumatyzm, żylaki, zapalenie tętnic, bóle zębów oraz głowy.

poniedziałek, 15 grudnia 2014

ALTERNATYWNE, DRUGIE ŚNIADANIE

Żyjemy, a co za tym idzie, odżywiamy się tak jak nas zaprogramowano, wedle ściśle określonych schematów. Jemy tak samo i tak samo niezdrowo jak każdy. Jak każdy powielamy swoje błędy, nieświadomie programując kolejne pokolenia. Tym razem przykład wydawać się może banalny, ponieważ dotyczy drugiego śniadania, które wkładamy dzieciom do plecaków lub sami zabieramy ze sobą do pracy.

Pospolicie. Z szynką
Utarło się w naszej świadomości przeświadczenie, że kanapki powinny być z masłem, serem i szynką, w najlepszym przypadku wzbogacone kawałkiem pomidora lub ogórka. Robi tak większość z nas, zazwyczaj za podstawę biorąc pieczywo pszenne. Taki zestaw, owszem, syci, jednak stanowi jedynie formę "zapychacza", który zagłusza właściwe potrzeby organizmu, skupiając jego uwagę na tym, co zmuszony został przyjąć. Obecność ogórka lub pomidora, w tym przypadku niewiele zmienia. Oczywiście ser i szynka, to nie jedyne możliwości wyboru, jakie dają nam producenci żywności. Możemy skorzystać z oferty wielu tzw. serków topionych, pasztetów, konserw i różnego rodzaju przetworów. Wszystkie z nich są jednak produktami chemicznymi lub chemicznie przetwarzanymi, więc ich domniemany odżywczy wpływ jest zmyśloną fikcją. Mimo to ufamy jej, motywowani naturalną troską o prawidłowy rozwój dziecka lub utrzymanie zdrowia osoby dorosłej.

Należy zastanowić się, w czym tkwi problem i dlaczego tak niewiele osób go dostrzega. Czy jest to spowodowane brakiem wiedzy lub może wypaczeniem pojęcia zdrowia i prawidłowego rozwoju. I nie chodzi już nawet o kwestie zdrowia, ani o to, czy rzeczywiście mam rację i nie powinniśmy jeść przetworzonego pożywienia, a tym bardziej przetworzonego mięsa, ale o to, że tak niewielu z nas, z własnej inicjatywy, nie próbuje czegoś zmienić, zrobić czegoś po swojemu, według własnej wizji, a nie według przepisu.

Alternatywnie. Z owocami
Zdarzają się wynalazki ludzkiej ręki, które potrafią współgrać z dziełami natury. Jednym z takich wynalazków jest ciemne pieczywo, które, jak wiadomo, stanowi zdrowszą alternatywę dla pieczywa jasnego, pszennego. W zastępstwie szynki i sera, użyjemy owoców: kaki, banana, śliwki i kiwi. Owoce wystarczy pokroić i wedle uznania ułożyć na pieczywie. Zestaw owoców lub warzyw może być dowolny, wedle uznania używajmy również kiełków, orzechów, suszonych owoców i warzyw, a zamiast masła używajmy nierafinowanego oleju słonecznikowego. Taki wybór nie tylko gwarantuje nam sytość, ale również lepsze samopoczucie, większą energię i łagodniejszy proces trawienia.



Istota ludzka została obdarzona umysłem, który pozwala mu na tak kreatywne myślenie, o jakim nawet niektórym nie śni się, mamy wręcz nieograniczone możliwości, a my nawet podczas przygotowywania kanapek boimy się otworzyć oczy. Metaforycznie kończąc kolejną swą dywagację, zachęcam do robienia kolorowych, owocowo-warzywnych kanapek zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Co wam szkodzi spróbować, a być może zasmakuje.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

JARMUŻ – PRADAWNA KAPUSTA

Żyjemy w świecie, w którym jeżeli coś jest zdrowe, to zazwyczaj trudno dostępne. Podobnie jest w przypadku jarmużu, który jest jedną z najstarszych roślin uprawnych swojego gatunku. Jedną z tych, która, mimo swoich wyjątkowych właściwości, nadal jest mało znaną i rzadko spotykaną. W dzisiejszych czasach, nie występuje w środowisku naturalnym, a coraz rzadziej nawet w formie uprawnej.

Jarmuż jest rośliną dwuletnią, której barwa zmienia się wraz z odmianą, od koloru jasnozielonego, przez zielony, ciemnozielony i fioletowy, na fioletowo-zielono-brązowym kończąc. Wraz z pierwszymi przymrozkami, zmienia się także jego smak, traci swoją goryczkę, stając się nieco słodszym. Zima działa odżywczo na roślinę, która preferuje chłodniejszy klimat. Toleruje wszystkie rodzaje gleb i jest odporna na większość szkodników, dotykających odmiany tego gatunku.

Jarmuż jest niskokaloryczny i nie ma w sobie żadnych tłuszczy. Posiada właściwości przeciwzapalne i utleniające. Stanowi źródło witaminy A, C i K, których zawartością znacząco przewyższa dzienne zapotrzebowanie ludzkiego organizmu. Zawiera beta karoten, luteinę, wapń, żelazo, potas, miedź i mangan. W jarmużu znajdziemy związki posiadające silne działanie antynowotworowe, zmniejszające ryzyko wystąpienia nowotworów płuc, prostaty, piersi i żołądka. Roślina reguluje poziom cukru we krwi, przez co może wspomagać utrzymanie prawidłowej masy ciała.


W Japonii wytwarza się sok z liści jarmużu, nazywany Aoiru, który, jako suplement diety, stosowany jest w celu przeciwdziałania i zapobiegania wielu ówczesnym chorobom, zwiększeniu odporności i utrzymaniu prawidłowego stanu zdrowia. 

wtorek, 25 listopada 2014

BADIAN WŁAŚCIWY, A WŁAŚCIWIE ANYŻ GWIAŹDZISTY

Anyż jest jedną z tych roślin, których, z nieznanych przyczyn, po prostu nie używamy. Być może wiąże się to z naszą niewiedzą lub jest podyktowane wąskim horyzontem spostrzegania większości z nas. Kojarzy nam się głównie z cukierkami i absyntem, tymczasem posiada on szereg wspaniałych zastosowań.

Właściwości lecznicze
Anyż jest jedną z najstarszych roślin, wykorzystywanych w medycynie. Służył m.in. jako narkoza podczas ciężkich operacji. Posiada właściwości odmładzające i regenerujące. Stosowany regularnie wpływa na podniesienie poziomu energetycznego, ogólnego samopoczucia, zapobiega zgadze i niestrawności, przyspiesza trawienie. Pobudza gruczoły mleczne karmiących matek. Można go stosować w przypadku bólu głowy, kaszlu, anginie, zapaleniu oskrzeli i astmy. Niweluje objawy młodzieńczego trądziku. Łagodzi problemy nieświeżego oddechu. Działa rozkurczowo na układ pokarmowy, ułatwiając jednocześnie przyswajanie wartości odżywczych.

Wytwarzane z anyżu olejki eteryczne, dodane do kąpieli, relaksują i regenerują przemęczone mięśnie.Ponadto skutecznie odstraszają różnego rodzaju owady.

Anyż wykorzystywany jest również w kuchni, jako przyprawa. Komponuje się go m.in. z miętą, kminkiem, imbirem. Dodaje się go do herbat, kompotów i ziołowych naparów.

poniedziałek, 24 listopada 2014

DZIEŃ ZDROWY

Nasza forma i stan zdrowia są wynikiem decyzji, które podejmujemy. Pierwszą z nich jest postawienie sobie celu, w postaci dobrego zdrowia i szczęśliwego życia. Każda kolejna decyzja, będzie tylko i wyłącznie powieleniem i wzmocnieniem przekonania o właściwości tej pierwszej. Takie zachowanie wpływa zarówno na nasze ciało, jak i na nasz umysł.

Zaleta regularności jest dwupoziomowa. Z jednej strony umożliwia nam osiągnięcie konkretnych zdrowotnych rezultatów, a z drugiej, kiedy już zaczynamy dostrzegać efekty włożonego wysiłku, umacniamy się w podjętej decyzji, czujemy się szczęśliwsi, osiągamy pewnego rodzaju sukces, który bardzo nas motywuje. Nie zawsze przychodzi to łatwo, gdyż regularność wiąże się z codzienną rutyną, a my zwykliśmy szybko się poddawać, jednak ten kto wytrwa, będzie się czuł lepiej i zdrowiej przeżyje to życie. Jak powinien wyglądać każdy dzień naszego życia, żeby w każdym dniu, tego życia było jak najwięcej?

Tombak radzi
W swojej książce, zatytułowanej: Czy można żyć 150 lat?, Michał Tombak zawarł pożyteczne rady, dotyczące codziennego rozkładu dnia, uwzględniając przy tym naturalny biorytmem, gwarantujące ponoć pełnię zdrowia. Podstawową sprawą jest godzina pobudki, którą wyznaczył między 5, a 6 rano. Poranne czynności rozpoczynamy od przepłukania ust wodą, po czym wypijamy pół szklanki wody mineralnej z łyżeczką miodu. Myjemy zęby, a następnie masujemy małżowiny uszne, rozciągając je, przytrzymując rękoma przez minutę. Zaleca on również, aby stosować codziennie rano dowolny zestaw ćwiczeń na kręgosłup, mogą to być ćwiczenia rozciągające, joga, powtarzane lub zmieniane wedle uznania. Przed prysznicem należy rozetrzeć ciało ciepłym, wilgotnym ręcznikiem tak, aby skóra lekko poczerwieniała. Tombak proponuje prysznic naprzemienny, polegający na zmianie wody z gorącej, przez ciepłą, aż do zimnej i z powrotem w gorącą. Następnie przechodzimy do masażu stóp. Do miski z wodą wsypujemy gładkie kamyki i chodzimy po nich przez kilka minut, po czym dokładnie wytrzeć nogi. Potem wykonujemy oczyszczające ćwiczenia oddechowe, przez 2 do 4 minut, a po nich wychodzimy na kilku kilometrowy spacer (szybkim krokiem). Co się tyczy natomiast układu posiłków, to autor wykreował dość prosty system, zależny od tego jaką pracę wykonujemy. Jeżeli jest to umysłowy wysiłek, powinniśmy jeść pierwszy raz około godziny 12 i drugi raz, między 18 i 19. Dla osób pracujących fizycznie przewidziane zostały trzy pory na posiłek, między godziną 7 i 9, 11 i 14 oraz 18 i 20. Około godziny 22 powinniśmy powtórzyć oczyszczające ćwiczenia oddechowe i wziąć naprzemienny prysznic. Sen zależny niech będzie od indywidualnych potrzeb, jednak najefektywniej organizm odpoczywa między 22, a 2 rano. Wówczas przychodzi najgłębszy i najspokojniejszy stan, podczas którego regeneruje się cały system nerwowy w naszym ciele.

Michał Tombak uważa, że taki rozkład dnia pozwala żyć w zgodzie z prawami natury i fizjologią ludzkiego organizmu. Żadna z przytoczonych przez niego czynności nie jest ani nazbyt wymagająca, ani zakrawająca na „niebezpieczną” więc spróbować wdrożyć je w całości lub choć w jakiejś części. Skoro nie zaszkodzi, to być może pomoże. Nie ryzykujemy niczym, a możemy zyskać bardzo wiele.




poniedziałek, 17 listopada 2014

OSADA LEŚNYCH LUDZI

Spacerując ostatnio po gdyńskich lasach natknęliśmy się na "osadę leśnych ludzi". Osada być może nie wzbudza jakiejś szczególnej uwagi, ani zachwytu, jednak umiejętność zbudowania jej może być użyteczna w momencie, kiedy znajdziemy się pod gołym niebem, zmuszeni spędzić noc w lesie lub gdziekolwiek indziej, na łonie natury i nie będziemy wiedzieć jak zorganizować sobie nocleg. Autor lub autorzy poniższych "schronów" na pewno nie mieliby z tym problemu. A Ty miałbyś? Dla czystej ciekawości lub jako wskazówka "w razie gdyby", 

bliżej nieznanego pochodzenia, ani przeznaczenia - szałasy, naturalne. Mogą służyć jako ochrona przed deszczem, chłodem i dzikimi zwierzętami.